Bilety bez kolejki do Muzeum Figur Woskowych w Barcelonie
Wystarczy przejść przez drzwi przy La Rambla, a atmosfera szybko się zmienia: okazałe schody, przyciemnione korytarze, scenografie tematyczne i zwiedzanie skupione raczej na robieniu zdjęć niż na spokojnym podziwianiu eksponatów. Sekwencja otwierająca i wnętrza starego banku nadają temu miejscu więcej klimatu niż zwykła atrakcja z figurami woskowymi gwiazd.
Ta różnica wynika z tego, czym tak naprawdę jest to miejsce — XIX-wieczny budynek banku, który w 1973 roku zamieniono w muzeum figur woskowych, a potem gruntownie odnowiono w 2020 roku. W poszczególnych salach poznasz lokalne ikony, gwiazdy sportu, naukę, film oraz scenę napadu przypominającą skarbce – a wszystko to w szybkim tempie, idealnym do robienia selfie.
W zamian dostajesz lekką, konkretną zabawę. Wychodzisz stąd z galerią pełną dopracowanych, nieco absurdalnych zdjęć, a do tego z dziwną przyjemnością odkrywania elementów popkultury w historycznym banku niedaleko portu. Pomiń to miejsce, jeśli szukasz muzeum z bogatą ofertą sztuki albo chcesz, żeby każda płatna atrakcja zajęła ci pół dnia.

Wycieczka zaczyna się od krótkiego wprowadzenia sensorycznego, które pozwala zapoznać się z Barceloną, zanim wejdziesz do galerii. To jedna z najmocniejszych atrakcji muzeum, więc nie przechodź od razu obok pierwszych kilku minut.
Patrz w górę tak samo często, jak na boki. Zachowane schody, sufity i dawna fasada banku nadają muzeum prawdziwy charakter i wyjaśniają, czemu to miejsce różni się od typowej atrakcji z figurami woskowymi.
Jedno z najfajniejszych pomysłów na wykorzystanie historii tego budynku: tematyczna scenografia w dawnej komorze skarbowej. To naturalne wąskie gardło dla fotografów, więc jeśli zaczniesz się poruszać wcześniej, uda ci się zrobić wyraźniejsze zdjęcia.
To główna strefa do robienia selfie, gdzie gra muzyka, a na scenie pojawiają się gwiazdy z ekranu – idealne miejsce na szybkie zdjęcia. Jeśli wasza grupa lubi kulturę celebrytów, przygotujcie się na to, że spędzicie tu więcej czasu, niż planowaliście.
Messi może wywoływać najszybszą reakcję, ale liczy się szerszy kontekst. W tych salach pojawiają się Picasso, Dali, Cervantes, Hawking i Curie, dzięki czemu zwiedzanie to coś więcej niż tylko podziwianie sławnych twarzy.
Te sekcje wprowadzają elementy dotykowe i środowiskowe, które przełamują rytm galerii opartych na sekwencji „pozuj i idź dalej”. Rodziny z dziećmi zazwyczaj spędzają tu więcej czasu niż dorośli, którzy przychodzą tu tylko na szybką wizytę w muzeum.
W kolejnych salach światło się przyciemnia, a nastrój się zmienia. Nie są one zbyt skomplikowane, ale nerwowe dzieciaki mogą chcieć przejść przez nie szybko, zamiast zatrzymywać się przy każdej figurce.
Technicznie rzecz biorąc, ten bar w bajkowym lesie znajduje się raczej tuż obok niż w samym obiekcie, ale to właśnie on jest częścią tego doświadczenia, które wielu gości zapamiętuje najlepiej. Zostaw to na później, po wizycie w muzeum – wtedy ta krótka wycieczka będzie wydawać się bardziej kompletna.
Na zwiedzanie samego muzeum zaplanuj sobie 45–60 minut, a jeśli idziesz z dziećmi, robisz mnóstwo zdjęć albo po wizycie wpadniesz na drinka do El Bosc de les Fades, to lepiej przeznaczyć na to 75–90 minut. Dorośli, którzy idą szybkim tempem, mogą to zrobić w mniej niż godzinę.
Postaraj się przyjść w ciągu pierwszej godziny po otwarciu albo w ostatnich 90 minutach dnia, kiedy łatwiej poradzić sobie z kolejkami do zdjęć. Nie pomijaj sekwencji początkowej ani klatki schodowej. Stamtąd spokojnie przejdź przez historyczne sale, sekcję ze sklepieniem, strefy poświęcone gwiazdom, a potem mroczniejsze sekcje fantasy – bar zostaw na koniec.
Koniecznie zobacz: początkową scenę z windą, wielkie schody, stare skarbiec i scenografię w stylu serialu „Dom z papieru”, a także główne sale z motywami popkulturowymi. Opcjonalnie: sekcje poświęcone nauce, kosmosowi i oceanom, które wydłużają zajęcia o 10–15 minut i świetnie sprawdzają się zwłaszcza z dziećmi.
La Rambla jest tuż obok, a pomnik Kolumba, skraj Dzielnicy Gotyckiej i Port Vell idealnie wpisują się w plan zwiedzania przed lub po wizycie w muzeum. Jeśli masz jeszcze jakieś 45–60 minut, najlepiej sprawdzi się to jako część spaceru po południowo-środkowej części Barcelony, a nie jako osobna wycieczka.
W tym przypadku nauka we własnym tempie zazwyczaj jest lepszym rozwiązaniem. Typowa wizyta polega na spacerowaniu, robieniu zdjęć i przechodzeniu dalej, gdy jakieś pomieszczenie cię nie zainteresuje. Wycieczki z przewodnikiem to lepszy wybór dla grup, które chcą, żeby ktoś opowiedział im o historii budynku i scenografii. Jeśli zależy ci głównie na fajnym miejscu do zwiedzania w pomieszczeniach, gdzie można zrobić fajne zdjęcia, to wystarczy zwiedzać we własnym tempie.
Muzeum Figur Woskowych w Barcelonie mieści się w dawnym banku z XIX wieku i działa tak dobrze, bo sam budynek opowiada już połowę historii, zanim jeszcze zdążysz dostrzec choćby jedną figurę. Schody przy wejściu zmuszają cię do zwolnienia kroku, sklepione przestrzenie budują naturalne napięcie niczym na scenie, a ciemniejsze korytarze sprawiają, że muzeum bardziej przypomina inscenizowaną wycieczkę niż zwykłą galerię. Przebudowa Enrique Alarcóna z 1973 roku raczej podkreślała ten klimat, zamiast ukrywać starą konstrukcję. Remont z 2020 roku jeszcze bardziej uwydatnił ten kontrast, wprowadzając do zabytkowej oprawy jaśniejsze scenografie nawiązujące do popkultury i kilka momentów, które naprawdę wciągają widza. Warto zwrócić uwagę na te przejścia: najpierw oficjalne, historyczne sale, potem nagle pojawia się scenografia tematyczna, a potem stara krypta zamienia się w jedno z najciekawszych miejsc do robienia zdjęć w całym muzeum.
Sam budynek powstał w latach 1867–1873 jako siedziba banku przy Passatge de la Banca. W 1973 roku miejsce to przekształcił w muzeum figur woskowych architekt i scenograf Enrique Alarcón, a jego teatralne doświadczenie wyjaśnia, skąd bierze się ten klimatyczny, przypominający scenografię teatralną charakter tej atrakcji.
Bilety w normalnej cenie pokazują tylko jedną stronę obiektu. Muzeum organizuje też osobne atrakcje po zamknięciu, w tym wycieczki związane z zjawiskami paranormalnymi i pokazy mentalizmu, które zmieniają klimat z rodzinnej sesji zdjęciowej w wieczorne wyjście dla dorosłych. To ma znaczenie, bo ciemniejsze korytarze budynku i atmosfera starego banku sprawiają zupełnie inne wrażenie, gdy znikną już ludzie, którzy przychodzą tu w ciągu dnia. Jeśli podoba ci się ta sceneria, ale wolisz coś mniej nastawionego na dzieci, te specjalne wydarzenia to najlepszy dowód na to, że muzeum jest bardziej elastyczne, niż mogłaby sugerować nazwa „muzeum figur woskowych”.
Zazwyczaj tak. Bilety bez kolejki Przede wszystkim pozwala ominąć kasę biletową i wejść w zarezerwowanym przedziale czasowym, co ma największe znaczenie w dni, kiedy na La Rambla panuje duży ruch. To nie znaczy, że wejście odbywa się bez czekania.
Nie. El Bosc de les Fades znajduje się tuż obok muzeum i świetnie nadaje się na uzupełnienie wizyty, ale napoje tam zazwyczaj trzeba płacić osobno, chyba że w ramach jakiejś specjalnej imprezy lub pakietu wyraźnie zaznaczono inaczej.
Tak, i to właśnie stanowi dużą część jego uroku. Można robić zwykłe zdjęcia i nagrywać filmy, ale statywy i nieporęczny sprzęt, który utrudnia ruch, są zabronione, więc przygotuj się na fotografowanie z ręki albo telefonem.
Nie do końca. Większość trasy jest dostępna dzięki windom, ale 2 miejsca nadal nie są przystosowane dla osób na wózkach inwalidzkich. Najlepiej to opisać jako w większości przystosowane dla osób niepełnosprawnych, a nie jako całkowicie pozbawione schodów.
Najbliższy przystanek to Drassanes na linii metra L3, oddalony o około 3 minuty spacerem. Z portu wycieczkowego łatwo stamtąd dojechać, po przejażdżce Portbusem, do pomnika Kolumba na końcu La Rambla.
Oba. Zobaczysz tu nawiązania do kultury hiszpańskiej i katalońskiej obok znanych nazwisk ze świata muzyki, filmu, sportu i nauki, więc muzeum nie opiera się wyłącznie na lokalnej wiedzy, by wszystko miało sens.
Nie z normalnym biletem dziennym. Standardowy bilet wstępu obejmuje zwiedzanie w ciągu dnia na własną rękę; dostęp po godzinach otwarcia jest możliwy tylko w ramach osobnych wydarzeń specjalnych, takich jak noce zjawisk paranormalnych czy sesje mentalizmu, jeśli są zaplanowane.
Tak. Wózki dziecięce są dozwolone, a przy wejściu jest miejsce do ich zostawienia, jeśli wolisz nie wjeżdżać nimi do każdego pomieszczenia. Większe rzeczy możesz na czas wizyty zostawić w płatnym magazynie.
Muzeum Figur Woskowych w Barcelonie mieści się w dawnej siedzibie Banku Barcelońskiego, dzięki czemu ma XIX-wieczną neoklasyczną fasadę, a nie wnętrze typowe dla muzeum zbudowanego specjalnie w tym celu.
Atrakcja ta po raz pierwszy otworzyła swoje podwoje jako muzeum figur woskowych w 1973 roku, dzięki czemu od dawna stanowi stały element oferty turystycznej Barcelony.
Muzeum stawia na wciągające przestrzenie przejściowe, takie jak „Passatge del temps”, więc trasa zwiedzania nie ogranicza się tylko do statycznych ekspozycji figur.